Kazachski dziennikarz przed meczem Aktobe – Legia: „Jeśli sędziowanie będzie uczciwe, awans jest możliwy”
Dziś o 18:00 czasu polskiego FK Aktobe podejmie Legię Warszawa w rewanżowym meczu I rundy eliminacji Ligi Europy
Przed spotkaniem głos zabrał znany kazachski dziennikarz, który opisał nastroje panujące w mieście i szanse gospodarzy.
– Aktobe zrobi wszystko, by mocno postawić się Legii i awansować do kolejnej rundy. Jeśli sędziowanie będzie normalne – to jak najbardziej możliwe. Co ciekawe, ekipę sędziów ze Szwecji i Włoch witał sam Artem Kuczyn, który z pewnością może nauczyć ich, jak sędziować „właściwie”. A jeśli się pomylą na naszą korzyść – będziemy milczeć jak partyzanci – napisał z humorem kazachski publicysta.
– A mówiąc poważnie – emocje już sięgają zenitu. Na mecz złożono ponad 160 tysięcy wniosków o bilety, a kibice Aktobe szykują efektowną oprawę. Miasto żyje tym spotkaniem – dosłownie w każdym domu, kawiarni i na ulicy trwają rozmowy o meczu. Do miasta ściągają posiłki policyjne z innych regionów (Atyrau, Oral, Kostanaj), by zapewnić bezpieczeństwo przy pełnych trybunach.
– Legia nie może ograniczyć się do bronienia skromnej zaliczki 1:0. Ma jakość, by prowadzić grę także na wyjeździe. Aktobe z kolei liczy na gorący doping i wzmocnienia – Sosa i Szuszenaczew nie grali w Warszawie, a mogą być kluczowi. Liczymy też na błyskotliwość Żairo Jeana i Dumbię – to oni napędzają ataki naszej drużyny.
– Jeśli dopisze szczęście i zawodnicy dadzą z siebie wszystko – Aktobe jest w stanie wyeliminować Legię. Ale najważniejsze jest to, że dziś w mieście na Białym Wzgórzu czeka nas prawdziwe święto futbolu. I oby nie skończyło się na jednym wieczorze – zakończył.

Komentarze 3
już się zaczyna... "sędzia, sędzia"..
no, nie to co Legia w Ekstraklasie XD
hahaha
Może cię zainteresować
Nowe problemy Real Madryt. Konflikt w szatni i rosnące napięcie
Czy USA mogą stracić mundial 2026 z powodu wojny? FIFA odpowiada na pytania o turniej w czasie konfliktu
Derby, które mogą rozstrzygnąć sezon. Milan musi zatrzymać Inter na San Siro
Griezmann śmieje się z Barcelony
Sensacja na San Siro! Dlaczego faworyt z Mediolanu rozpadł się pod norweską dyscypliną?