Kolejny cios w Rotterdamie. Feyenoord znów bez wygranej, Twente zatrzymuje faworyta
Feyenoord po raz dziewiąty w ostatnich dwunastu meczach nie potrafił sięgnąć po zwycięstwo. Remis 1:1 z FC Twente na De Kuip tylko zwiększył presję na trenera Robina van Persiego.
Feyenoord zremisował u siebie z FC Twente 1:1 w meczu Eredivisie. Goście objęli prowadzenie w pierwszej połowie po golu Matsa Rotsa, a wyrównał w 74. minucie Gonçalo Borges. Gospodarze kończyli spotkanie w osłabieniu po drugiej żółtej kartce dla Luciano Valente. Był to dziewiąty mecz bez zwycięstwa Feyenoordu w ostatnich dwunastu spotkaniach ligowych.
Zespół Robina van Persiego przystępował do meczu po czterech spotkaniach bez wygranej, w tym porażkach z FCSB, Ajaxem i Heerenveen. Tymczasem FC Twente od pierwszych minut narzuciło swój styl gry i zdominowało pierwszą połowę, oddając aż 14 strzałów na bramkę Timona Wellenreuthera — najwięcej, na ile Feyenoord pozwolił rywalowi u siebie w Eredivisie od sezonu 2010/11.
Choć gol Borgesa dał chwilową nadzieję kibicom w Rotterdamie, szybko została ona rozwiana przez czerwoną kartkę Valente. W końcówce to Twente było bliższe zwycięstwa, a swoje okazje mieli m.in. Ricky van Wolfswinkel, Robin Pröpper i Daan Rots. Remis oznacza, że PSV ma już 11 punktów przewagi na czele tabeli, a sytuacja Feyenoordu przed wznowieniem rozgrywek w 2026 roku staje się coraz bardziej niepokojąca.
Musimy być bardziej konsekwentni i reagować szybciej, bo takie mecze nie mogą nam uciekać – przyznał Robin van Persie po spotkaniu, cytowany przez holenderskie media.
Remis z Twente to kolejny dowód na to, że Feyenoord van Persiego nie potrafi kontrolować meczów, nawet na własnym stadionie. Styl gry i brak stabilności defensywnej sprawiają, że presja na młodego trenera rośnie z tygodnia na tydzień. Jeśli po przerwie ligowej nie nastąpi wyraźne odbicie, Rotterdam może stanąć przed bardzo trudnymi decyzjami.

Komentarze