Niezniszczalny "Król Kazu"! 59-letnia legenda znów trafiła do siatki

Kazuyoshi Miura

Kazuyoshi Miura po raz kolejny udowodnił, że wiek jest dla niego tylko liczbą. 59-letni napastnik zdobył bramkę w efektownym zwycięstwie Fukushima United 7:0 nad Iwaki Furukawa w Pucharze Cesarza Japonii, zapisując się na kartach historii kolejnym niezwykłym osiągnięciem.

Legendarny japoński piłkarz wpisał się na listę strzelców w 52. minucie spotkania, podwyższając prowadzenie swojej drużyny na 5:0. Trafienie wywołało ogromną euforię zarówno wśród kolegów z zespołu, jak i kibiców zgromadzonych na stadionie. Chwilę później, w 55. minucie, doświadczony napastnik opuścił boisko przy owacji publiczności.

Był to pierwszy gol Miury w oficjalnym meczu od listopada 2022 roku. Wówczas, reprezentując barwy Suzuka Point Getters, pokonał bramkarza FC Osaka. Teraz, mając dokładnie 59 lat i 149 dni, ponownie pokazał, że wciąż potrafi decydować o losach spotkań.

"Król Kazu", jak od lat nazywają go kibice, nie zamierza kończyć kariery. W czerwcu przedłużył kontrakt z trzecioligowym Fukushima United do czerwca 2027 roku, co oznacza, że przygotowuje się już do swojego 42. sezonu w zawodowym futbolu. Do klubu trafił pod koniec ubiegłego roku z Yokohama FC i zdążył już wystąpić w kilku spotkaniach przejściowego sezonu, związanego ze zmianą kalendarza rozgrywek w Japonii na system jesień–wiosna.

Kariera Miury od dekad budzi podziw na całym świecie. Były reprezentant Japonii występował m.in. w Brazylii, Chorwacji, Australii i Portugalii, stając się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci azjatyckiego futbolu. Mimo upływu lat wciąż nie rezygnuje z gry i konsekwentnie udowadnia, że pasja oraz profesjonalizm mogą pozwolić rywalizować na wysokim poziomie znacznie dłużej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.

Gol w Pucharze Cesarza jest kolejnym wyjątkowym rozdziałem w niezwykłej historii "Króla Kazu". Wszystko wskazuje na to, że legenda japońskiej piłki nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i nadal zamierza zachwycać kibiców swoją niegasnącą miłością do futbolu.

 

Komentarze

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Nikt jeszcze tego nie skomentował. Bądź pierwszy!
Reklama 18+