Ronaldo wierzy w Canarinhos. „Jestem bardzo optymistycznie nastawiony”

Ronaldo Brazylia

Ronaldo Nazário nie ma wątpliwości: Brazylia ma realne szanse na triumf na Mistrzostwach Świata 2026. Legendarny napastnik podkreśla ogromny wpływ selekcjonera Carlo Ancelottiego na mentalność drużyny.

Mistrzostwa Świata 2026 odbędą się w dniach 11 czerwca – 19 lipca w USA, Meksyku i Kanadzie. Brazylia zagra w grupie C, gdzie zmierzy się kolejno z Marokiem (13 czerwca), Haiti (19 czerwca) i Szkocją (24 czerwca). W eliminacjach strefy CONMEBOL „Canarinhos” zajęli dopiero piąte miejsce, tracąc 10 punktów do Argentyny.

Carlo Ancelotti objął reprezentację Brazylii w maju ubiegłego roku. Choć wyniki eliminacyjne pozostawiają wiele do życzenia, według Ronaldo drużyna zyskała coś znacznie ważniejszego – pewność siebie i spokój. Dwukrotny mistrz świata (1994, 2002) podkreśla, że zna metody pracy włoskiego szkoleniowca i ufa jego doświadczeniu w prowadzeniu zespołów na wielkich turniejach.

Brazylia czeka na mundialowy triumf od 2002 roku, gdy Ronaldo poprowadził kadrę do piątego tytułu, strzelając osiem bramek, w tym dwie w finale z Niemcami. Od tamtej pory kolejne pokolenia nie spełniły ogromnych oczekiwań kibiców. Mundial 2026 ma być jednak nowym otwarciem – zarówno sportowym, jak i emocjonalnym – dla całego kraju.

„Jestem bardzo optymistycznie nastawiony. Znam Carlo, wiem, jakie ma metody pracy. Jestem znacznie bardziej podekscytowany niż przed jego dołączeniem do reprezentacji” — Ronaldo Nazário

Słowa Ronaldo to nie tylko kurtuazja wobec selekcjonera, ale sygnał zmiany nastrojów wokół reprezentacji Brazylii. Ancelotti daje drużynie spokój i autorytet, których brakowało w poprzednich latach. Pytanie brzmi, czy optymizm legendy przełoży się na boisko – jeśli tak, marzenie o szóstym tytule mistrza świata przestanie być jedynie sentymentalnym hasłem.

Komentarze 3

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Reklama 18+