Simeone znów na pierwszym planie. Przeprosił Viniciusa, ale bez skruchy

Diego Simeone w tarapatach

Diego Simeone odniósł się do kontrowersyjnych scen z półfinału Superpucharu Hiszpanii. Trener Atlético Madryt przeprosił za prowokowanie Viniciusa Juniora, jednocześnie podkreślając, że nie zamierza prosić o wybaczenie.

Do incydentu doszło podczas półfinałowego meczu Superpucharu Hiszpanii w Arabii Saudyjskiej, w którym Atlético Madryt przegrało z Realem Madryt. Kamery wielokrotnie uchwyciły Diego Simeone prowokującego Viniciusa Juniora przy linii bocznej. Na konferencji prasowej przed spotkaniem Pucharu Króla z Deportivo La Coruña Argentyńczyk odniósł się do sprawy i publicznie przeprosił.

Według medialnych doniesień Simeone miał kierować do Brazylijczyka słowa: „Florentino cię wyrzuci – zapamiętaj moje słowa”, nawiązując do sytuacji kontraktowej Viniciusa i spekulacji wokół jego przyszłości w Realu Madryt. Zachowanie szkoleniowca było szeroko komentowane, zwłaszcza że Vinicius od dłuższego czasu jest obiektem prowokacji i presji ze strony rywali.

Simeone, znany z wybuchowego temperamentu, po raz kolejny znalazł się w centrum uwagi nie z powodów stricte sportowych. Choć przyznał się do błędu, jednocześnie jasno zaznaczył, że nie zamierza okazywać skruchy w klasycznym rozumieniu, co tylko podsyciło dyskusję wokół granic zachowania trenerów przy ławce rezerwowych.

„Przepraszam, ale nie proszę o wybaczenie. Nie mam nic więcej do dodania” – powiedział Diego Simeone na konferencji prasowej.

Simeone próbuje zamknąć temat jednym zdaniem, ale jego słowa raczej dolewają oliwy do ognia. Przeprosiny bez realnej refleksji brzmią jak półśrodek, a wizerunkowo to kolejny moment, w którym Atlético przegrywa nie tylko na boisku, ale i poza nim.

 

Komentarze 1

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Reklama 18+