Szczęsny w zawieszeniu! Barcelona gra na czas z rejestracją Polaka

Wojciech Szczęsny trzyma piłkę

FC Barcelona wciąż nie zarejestrowała Wojciecha Szczęsnego do rozgrywek. Przyszłość polskiego bramkarza zależy od decyzji… Inakiego Peni, którego sytuacja kontraktowa może odblokować budżet płacowy Blaugrany.

Choć Wojciech Szczęsny od kilku tygodni trenuje z Barceloną, wciąż nie znalazł się w kadrze meczowej na sezon 2025/2026. Problemem nie jest forma ani zdrowie Polaka, lecz brak przestrzeni w budżecie płacowym. Według dziennikarza Juliego Claramunta, przyszłość Szczęsnego uzależniona jest od ruchów Inakiego Peni, który negocjuje nową umowę z klubem.

26-letni Pena, wcześniej uznawany za zbędnego, nagle stał się potrzebny Barcelonie z powodu urazów w zespole. Hiszpan ma podpisać kontrakt do 2029 roku, a następnie zostać wypożyczony do Elche. Co istotne, nowa umowa wiązałaby się z obniżeniem jego pensji, co w praktyce otworzyłoby miejsce w budżecie na rejestrację Szczęsnego.

Według Mundo Deportivo, obok Szczęsnego na decyzję władz klubu czekają też Gerard Martin i Roony Bardghji. Proces mogłyby przyspieszyć odejścia Hectora Forta i Oriola Romeu. Dla Polaka oznacza to niepewność co do najbliższych tygodni i konieczność cierpliwego czekania na zielone światło ze strony LaLigi.

„Nowa umowa Peni pozwoli Barcelonie obniżyć wydatki i zyskać margines na rejestrację zawodników, w tym Szczęsnego” – poinformował Juli Claramunt.

Sytuacja Wojciecha Szczęsnego pokazuje, jak bardzo finanse Barcelony krępują sportowe decyzje. Dla polskiego bramkarza to frustrujący start przygody w Katalonii – zamiast debiutu w lidze musi śledzić kolejne manewry kadrowe klubu. Jeśli Blaugrana nie uporządkuje szybko budżetu, transfer Szczęsnego może okazać się kolejnym symbolem chaosu w zarządzaniu.

 

Komentarze 1

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Reklama 18+