Flick bez ogródek o Lewandowskim. Przyszłość Polaka w Barcelonie pod znakiem zapytania
Szczere słowa Hansiego Flicka po meczu z Athletikiem Bilbao ponownie rozgrzały dyskusję o przyszłości Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie.
FC Barcelona rozbiła Athletic Bilbao 5:0 w półfinale Superpucharu Hiszpanii, a Robert Lewandowski całe spotkanie spędził na ławce rezerwowych. Po meczu trener Blaugrany Hansi Flick odniósł się do sytuacji kapitana reprezentacji Polski, przyznając, że odbył z nim szczerą rozmowę i że decyzja o jego przyszłości zapadnie pod koniec sezonu.
Lewandowski w obecnych rozgrywkach nie ma już tak niepodważalnej pozycji jak wcześniej. Coraz częściej ustępuje miejsca młodszym zawodnikom, przede wszystkim Ferranowi Torresowi, który w starciu z Athletikiem rozegrał pełne 90 minut. Dla Polaka to wyraźny sygnał zmiany hierarchii w ofensywie zespołu.
Barcelona pod wodzą Flicka stawia na intensywność, mobilność i płynność w ataku. Wysokie zwycięstwo bez udziału Lewandowskiego tylko wzmocniło narrację, że drużyna potrafi funkcjonować bez klasycznej „dziewiątki”. Jednocześnie klub wciąż walczy o trofea, a przed finałem Superpucharu atmosfera w zespole jest bardzo dobra.
– Nie wiem, gdzie Robert Lewandowski będzie grał w przyszłym sezonie. Jestem z niego naprawdę zadowolony, ale jestem z nim też szczery – powiedział Hansi Flick na konferencji prasowej.
To jedne z najmocniejszych słów Flicka pod adresem Lewandowskiego od początku współpracy. Choć Niemiec podkreśla szacunek do Polaka, jasno daje do zrozumienia, że sentimentów nie będzie, a przyszłość zależy od sportowej oceny. Jeśli obecny trend się utrzyma, temat odejścia „Lewego” latem może stać się jednym z najgłośniejszych w europejskim futbolu.

Komentarze 2
typowy szwab
hahaha
Może cię zainteresować
Nowe problemy Real Madryt. Konflikt w szatni i rosnące napięcie
Czy USA mogą stracić mundial 2026 z powodu wojny? FIFA odpowiada na pytania o turniej w czasie konfliktu
Derby, które mogą rozstrzygnąć sezon. Milan musi zatrzymać Inter na San Siro
Griezmann śmieje się z Barcelony
Sensacja na San Siro! Dlaczego faworyt z Mediolanu rozpadł się pod norweską dyscypliną?